Gavin
Ból przeszył moje żebra w chwili, gdy zmusiłem się do wstania. Uderzenie o ścianę wciąż wibrowało w moim ciele, tępy szok pulsował w kościach i mięśniach, jakby siła ciosu jeszcze w pełni nie wygasła. Przez moment pokój w moich oczach przechylił się na bok, drogie meble i szklane ściany zatarły się wraz z migoczącymi światłami miasta za nimi.
Zacisnąłem zęby i uspokoiłem oddech, opierając je






