Harper
Maeve sięgnęła do kieszeni i wyciągnęła nóż tak mały, że początkowo niemal nie zarejestrowałam, co to jest. Ostrze było cienkie i precyzyjne, lśniło w świetle na tyle, że poczułam ucisk w żołądku.
Wpatrywałam się w nie.
— …po prostu nosisz to przy sobie? — zapytała, a mój głos drżał gdzieś pomiędzy niedowierzaniem a stresem.
Wzruszyła ramionami, jakby to nie było nic wielkiego, przysuwając






