Perspektywa Mayi
Vance i Sadie podwieźli mnie do akademii, gdzie udałam się prosto do nowego biura Carrie-Ann w sekcji artystycznej. Miałam ciężkie serce, patrząc, jak Vance odjeżdża z Sadie depczącą mu po piętach.
Nie mogłam uwierzyć, że naprawdę pojechali razem na plażę.
Carrie-Ann przygotowała dla mnie biurko w rogu swojego gabinetu. Rozłożyłam na nim swoje rzeczy, by nadać mu nieco osobistego






