POV Mayi
— Zarezerwowałeś nam stolik? — szepnęłam pod nosem, idąc za kelnerem w stronę wolnego miejsca.
— Uznałem, że skoro i tak tu będziemy, to równie dobrze możemy coś zjeść.
— Mogłeś to najpierw ze mną skonsultować — powiedziałam, starając się nie przewracać oczami.
Vance tylko wzruszył ramionami.
— Czy byś mi odmówiła?
Zmarszczyłam brwi, spoglądając na niego. Prawdopodobnie bym nie odmówiła.






