Perspektywa Vance'a
Wpatrywałem się w poważną twarz Mayi, osłupiały.
Jej policzki z każdą chwilą stawały się coraz bardziej różowe, a ja nie mogłem uwierzyć w to, o co prosiła.
– Dopiero co zgodziliśmy się zakończyć nasz romans, a nigdy nie mieliśmy tego ostatniego pocałunku… – wyjaśniła, jej głos zniżył się do szeptu.
Więc tym to było? Romansem?
Słowo „romans” wywołało nieprzyjemne uczucie w głęb






