Perspektywa Mayi
– Gdzie oni się podziali? – zapytałam, wpatrując się w pusty teraz stolik, przy którym jeszcze przed chwilą siedzieli Sadie i Travis.
Spojrzałam na Vance'a, który wyglądał na równie skonfundowanego.
– Nie mam pojęcia – odparł, zerkając na mnie.
Vance przywołał kelnera i szybko uregulował rachunek, po czym opuściliśmy restaurację. Nie mogli odejść daleko; jeszcze moment temu tu byl






