Perspektywa Mai
– Kiedy wyszedłeś? – to było pierwsze, co wymknęło mi się z ust, gdy Seth podszedł bliżej.
– Kilka dni po tym, jak przyszłaś mnie odwiedzić – powiedział, pocierając kark dłonią. – Chciałem tylko powiedzieć, że przepraszam.
– Przepraszasz?
– Tak, za… no wiesz… za wszystko – odparł, patrząc mi w oczy.
Byłam oszołomiona szczerym wyrazem jego twarzy. To było spojrzenie, którego nigdy w






