Perspektywa Mai
Zamurowało mnie po okrutnych słowach profesora Zane’a. Nigdy nie oczekiwałam, że będzie mnie traktował ulgowo, więc fakt, że tak założył, był irytujący. Wręcz przeciwnie, lubiłam wyzwania. Nigdy nie uciekałam przed trudnościami i nie zamierzałam zaczynać dzisiaj.
Zane uśmiechnął się drwiąco.
– Dla ciebie zmieniam zasady, panno Mayo – kontynuował Zane, mierząc mnie wzrokiem. – Słysz






