POV Mayi
Mój budzik zadzwonił punktualnie o siódmej rano. Omal go nie chwyciłam i nie rzuciłam nim przez pokój, ale wiedziałam, że dzisiaj jest bardzo ważny dzień i muszę wstać wcześnie, żeby się przygotować.
Zdecydowanie nie byłam jeszcze gotowa, mimo że Riley i Jenna wierciły mi o to dziurę w brzuchu.
— Wstawaj, śpiochu! — usłyszałam głos Riley, gdy otworzyła na oścież drzwi do mojej sypialni i






