Perspektywa Mai
— Nie czuję się komfortowo, idąc tam bez ciebie — nadąsałam się, posyłając Vance'owi posępne spojrzenie.
Pochylił się i delikatnie pocałował mnie w usta, kładąc obie dłonie na moich ramionach.
— Wiem... mnie też się to nie podoba. Ale gdybym poszedł, wzbudziłoby to podejrzenia Alfy Juliana, a tego teraz najmniej potrzebujemy.
Westchnęłam, wiedząc, że ma rację.
— Ale Shane tam będzi






