Z perspektywy trzecioosobowej
Ciemność, która pochłaniała Riley, żywiła się strachem odczuwanym przez Mayę. Dziewczyna starała się to ukryć, ale nawet Riley wiedziała, że strach Mayi jest aż nadto widoczny. Kolor całkowicie odpłynął z jej idealnych rysów i mimo że próbowała zamrugać, by się ich pozbyć, Riley dostrzegła wilgoć w jej oczach.
Chciało jej się płakać.
– To byłaś ty przez cały ten czas.






