POV Faeliny
Miałam dość Serafiny. Dość bycia jej workiem treningowym i nieustannego upokarzania. Widziałam, jak rusza w moją stronę, widziałam, jak celowo wyciąga pazury, i wiedziałam instynktownie, że zamierza mnie poważnie zranić lub oszpecić, twierdząc potem, że to był „wypadek”. Widziałam, jak mruży oczy, i dostrzegłam wyraz niezadowolenia na jej twarzy. Cofnęłam się, ale coś kazało mi się zat






