POV Serafiny
Sukienka nie leży tak, jak powinna. Poprawiam ją po raz setny, wciąż niezadowolona z efektu. Nie odsłania wystarczająco dużo ciała, bym mogła uchodzić za uwodzicielską, a do tego jest ciasna, wręcz za ciasna. Czyżbym przytyła? Niemożliwe – myślę, oglądając się w lustrze i dochodząc do wniosku, że to pewnie tylko paranoja. Przerzucam włosy przez ramię i uśmiecham się do swojego odbicia






