~Archer~
Byli wszędzie. Podczas gdy moi ludzie infiltrowali ich kryjówkę przy akompaniamencie strzałów, a inni patrolowali teren na zewnątrz, by nikt nie uciekł, ja szukałem żony.
Wydałem surowe rozkazy, by schwytać Gideona. Strzelić mu w ramię, w nogę — gdziekolwiek — ale chcę go żywego. Ten człowiek bywa uparty, więc unieszkodliwienie go na jakiś czas to nie problem.
A nawet jeśli spróbuje uciec






