Adria
Zamierzał to zrobić. Wiedziałam to. Słyszałam to.
Przekonanie w jego głosie nie było tylko czczą gadaniną. Czułam to. I to... mnie zdruzgotało.
Spojrzałam wrogo na Gideona, który miał zamyślony wyraz twarzy, zanim na jego ustach wykwitł szeroki uśmiech, jakby wygrał na loterii. Jak mógł tak postępować z własnym synem?
Szantażować go kosztem mojego życia. Zabił już dwoje ludzi, a teraz za






