"CO MY tu robimy?" pytam po raz milionowy. "I tak na poważnie, Faye. Co to za miejsce?" wykrzykuję, niemal uderzając pośladkami o stopnie. Schodzę za nią po murowanych schodach. Z jakiegoś powodu cegły są mokre. Są lepkie, a w powietrzu czuć wilgoć. Wilgotne ściany tylko to potęgują. Dźwięk moich butów na murowanych schodach odbija się echem w ciszy. "Przysięgam na Boginię Księżyca, Faye, jeśli wy






