Elara miała łzy w oczach. Tym razem nie ze smutku, lecz z rozbawienia.
Gdyby Reeve nie był alfą, zostałby sławnym komikiem. Opowieści o jego przygodach i interakcjach nigdy nie przestawały jej bawić, ale ta, którą właśnie opowiedział, była epicka.
„Serio” – powiedział Reeve, dochodząc do siebie po męczarniach wywołanych śmiechem w jego stanie – „myślał, że mnie przestraszy, każąc mi wyjść na środe






