Reeve milczał przez chwilę, a potem zapytał: "Tylko tyle mi teraz zostało, prawda? Jestem tylko człowiekiem". Mówił cicho, a ta łagodność nie zdradzała nawałnicy emocji, które się w nim kłębiły.
Thorne zamarł w pół ruchu, podnosząc wzrok na brata. Nie to miał na myśli. "Ja nie..."
Reeve zabrał stopę i odwrócił głowę w bok. Na jego twarzy malowała się udręka.
Splotłszy ramiona na piersi, Thorne wes






