Było około jedenastej wieczorem, gdy Thorne, Reeve i Elara dotarli do rezydencji.
W drodze do domu Elara opowiedziała Reeve'owi o romantycznych oświadczynach Thorne'a, a ten zanosił się tak głośnym śmiechem, że aż zachrypł.
Słuchanie, jak Elara relacjonuje tę historię Reeve'owi, uświadomiło Thorne'owi, że jego oświadczyny miały sporą wartość komediową. Nie winił Reeve'a za to, że tak bardzo się śm






