Sposób, w jaki wszystkie oczy spoczęły na nim, był niemal przytłaczający, zwłaszcza wzrok Eriki. Sprawiło to, że Thorne wyprostował się, a słowa trudniej przechodziły mu przez gardło, ale nie przyszli tu po to, by tylko siedzieć i patrzeć na siebie nawzajem.
— Eriko, mój brat i ja dopuściliśmy się wobec ciebie ciężkiego grzechu — zaczął, zmuszając się do spojrzenia jej w oczy. Patrzyła na niego sp






