Ich ostatnim przystankiem było biuro. Było już po trzeciej po południu, kiedy stanęli na piętrze biura Thorne’a i Reeve’a. Elara przyjrzała się blondynce, która wyglądała podejrzanie jak starsza wersja Junie, zawzięcie piszącej coś w telefonie. Kim ona była?
„Kim ona jest?” — zapytała Thorne’a przez więź umysłową. Nie podobało jej się to, jak jej wydatny dekolt zdawał się wyglądać zza wycięcia kos






