W pokoju Becketta było ciemno, gdy weszła Junie, ale szybko przejęły nad nią kontrolę determinacja i odwaga. Dostrzegła go skulonego na łóżku, trzęsącego się gwałtownie na prześcieradle. Zrobiła krok do przodu, zatrzymując się, gdy usłyszała jego niski warkot.
— Trzymaj się z daleka, Junie. Trzymaj się z daleka, nie zrobię tego.
Determinacja w jego głosie sprawiła, że zawahała się na sekundę, ale






