Beckett, który oniemiał po rewelacjach Jenny na temat kolejnego kroku, odezwał się, gdy tylko usłyszał, że drzwi zamknęły się za pozostałymi. — Jenno, nie żartujesz sobie, prawda?
Jenna westchnęła z irytacją. — Po co miałabym to robić? To nic wielkiego. Przynajmniej wy dwoje już się spotykacie. To będzie jak spanie z nim w normalny dzień. Tyle że tym razem ma to cel leczniczy. To nic w porównaniu






