Perspektywa André
Powiew wiatru rozwiewał jej piękne włosy wokół głowy, tworząc delikatną aureolę. Zmarszczki zmartwienia na jej czole były wyraźne, a wyraz twarzy pełen sceptycyzmu.
– André, nic nie czuję?
Jej oczy wciąż były zamknięte i widziałem, że traci cierpliwość.
Podszedłem do niej, pogładziłem ją po włosach i pieściłem jej brodę.
– Musisz dać temu czas. Po prostu się zrelaksuj i oddychaj.






