Perspektywa Olivii
Stałem w gabinecie dyrektora ze spuszczoną głową, a palce nerwowo splatały się ze sobą.
Dyrektor zrugał mnie i moje dwie napastniczki, ale miałam wrażenie, że to ja oberwałam najbardziej. Wciąż słyszałam ich chichoty, gdy staliśmy przed nim, a on wypełniał jakieś formularze.
Nagle drzwi się otworzyły i poczułam dreszcz na plecach. Zapach, który wypełnił powietrze, był mi aż nazb






