Punkt widzenia Olivii
Serce zaczęło mi walić jak oszalałe. Szukałam na jego twarzy śladów złości, ale nie dostrzegłam żadnych.
Przyciągnął mnie bliżej i pocałował w czoło.
– Planowałem ci powiedzieć o wyniku spotkania z radą.
Wzięłam głęboki oddech. Wiedziałam już, że rada mnie nie akceptuje. Łatwo było sobie wyobrazić ich złe wieści; wątpiłam, żeby mieli mi do powiedzenia coś miłego.
– No więc, c






