POV Olivii
Javier próbował mnie złapać, ale zdołałam się wyrwać. Jaden mnie złapał i przytrzymał moje ręce z boku. Szarpałam się, by uwolnić się z jego uścisku.
– Stój spokojnie, ty mała żmijo!
Odchyliłam głowę do tyłu i uderzyłam Jadena. Zachwiał się i puścił mnie.
Patrzyłam na niego, a krew kapała mu z nosa jak z małego kranika.
– Kurwa! Ta suka złamała mi nos!
– Przestań z tymi nonsensami, Oliv






