Perspektywa Olivii
Księżyc był przepiękny. Jasna, biała kula wisiała nisko i rzucała swój mistyczny blask na ziemię. Był tak nisko, że niemal czułam, że mogłabym wyciągnąć rękę i go dotknąć, gdybym spróbowała.
Wydycham powietrze. Miałam iść dziś wieczorem na trening z Seforą. Byłam zdenerwowana. Nigdy wcześniej tego nie robiłam.
Zamknęłam oczy i poczułam, jak blask księżyca pieści moją skórę. W ci






