Olivia, perspektywa pierwszej osoby.
Bitwa była zacięta. Kiedy dotarliśmy do domu, Sephora, Pierre i Alvida zajęli się rannymi.
Nie mogłam zapomnieć tego spojrzenia, którym Alvida obdarzyła André, gdy tylko przyjechała z jego ludźmi.
On skinął jej tylko raz głową, a ulga zalała jej twarz. Wyglądała na uszczęśliwioną, ale bardzo się starała tego nie okazywać.
Poszłam na górę i osunęłam się na łóżko






