Perspektywa Olivii
Kurczowo trzymałam się futra wilka, który mnie porwał. Wiatr smagał moją twarz, a strach przed upadkiem uniemożliwiał mi spojrzenie za siebie na André. Miałam nadzieję, że wszystko z nim w porządku. Był z Doranem.
Poczułam, jak serce podchodzi mi do gardła. A jeśli Doran go zabije?!
Wilk pędził jak wiatr, a ja trzymałam się jeszcze mocniej, mocząc łzami niewielki fragment jego g






