Perspektywa André
Wstałem jeszcze przed świtem. Prześcieradła owijały moje nagie ciało. Usłyszałem cichy oddech i w tej duszącej ciemności dostrzegłem moją partnerkę leżącą obok mnie. Jej delikatny oddech owiewał moją klatkę piersiową, a jej ramię obejmowało mnie.
Dziś był ten dzień. Jeszcze raz rozkoszowałem się jej twarzą. Z błogosławieństwem Bogini, to nie będzie ostatni raz, kiedy ją widzę.
Ko






