Perspektywa Seraphiny
Natychmiast pokręciłam głową, by odegnać tę myśl. Alarica tu nie będzie. Co miałby tu robić? Zapewne jest teraz zajęty swoim spotkaniem.
– Chodź, wejdźmy do środka – głos Ashera przykuł moją uwagę, a ja uśmiechnęłam się, patrząc na siebie i lekko kiwając głową.
– Tak, oczywiście – mruknęłam, chociaż sama nie wiedziałam, dlaczego czułam się dziwnie w związku z tą willą i tą po






