Gdy Alaric zniknął na schodach, poczułam, że moje tętno przyspiesza.
– Chodź, chodźmy do stołu –
powiedział Asher, obejmując mnie po przyjacielsku ramieniem, a ja spróbowałam się roześmiać.
– Tak, oczywiście.
Spojrzałam na odchodzącą panią Tani i natychmiast ją zatrzymałam.
– Pani Tani!
Odwróciła się do mnie, a ja uśmiechnęłam się, patrząc na nią.
– Może dołączy pani do nas na kolację?
Zapytałam,






