– Naprawdę? – Stella ożywiła się. – Zawsze był bardzo bystry, zwłaszcza w tej dziedzinie. Jako dziecko ciągle męczył rodziców, żeby kupili mu komputer. W każdym razie nie zgadzali się, bo martwili się, że uzależni się od gier komputerowych. Wpadał z tego powodu w prawdziwą furię.
Słuchając, jak mówi o Rogerze, Justin stopniowo się rozluźnił. – Widziałem wiele rodzeństw, które nie są ze sobą blisko






