Czując się fatalnie rozdrażniona, Guinevere cisnęła telefonem w kąt.
Jej asystent był w pobliżu i słysząc hałas, zerwał się na równe nogi w panice, martwiąc się, że Guinevere jest niezadowolona z jego pracy.
– Co się stało, panno Cohen?
Gdyby to był jakikolwiek inny dzień, Guinevere nie zwróciłaby uwagi na przesadną reakcję swojego asystenta. Jednak w tej chwili był dla niej kompletną solą w oku.






