– W strefie relaksu za kulisami, panie Lane – odpowiedział jeden z asystentów.
Bradley skinął głową w milczeniu i udał się za kulisy, by poszukać Guinevere.
– Panno Cohen... Słyszałem, że odmawia pani kręcenia? – zapytał w chwili, gdy wszedł do prywatnego pokoju Guinevere, otwierając drzwi bez wahania, w przeciwieństwie do jej tchórzliwych asystentów. – A może ma pani inną opinię do zaoferowania?






