Stella zamarła z zaskoczenia. "Czekaj… Dlaczego do mnie dzwonisz?"
"A dlaczego nie?" — odparł Weston, gestem nakazując szoferowi jazdę prosto, i wkrótce dostrzegł Stellę kręcącą się w pobliżu skrzyżowania. Wyglądała tak uroczo i potulnie, czekając posłusznie na zmianę świateł.
"Nie, po prostu myślałam, że będziesz zajęty pracą…"
Stella miała już powiedzieć, że sądziła, iż spędzi dzień z Guinevere,






