Weston zauważył jej nerwowe ruchy. Spuścił wzrok i ujął jej dłoń. Powoli rozprostował jej palce, a potem splótł swoją dłoń z jej dłonią. "Czy czujesz się przy mnie aż tak niekomfortowo?"
Stella nic nie odpowiedziała. Tylko mocno zacisnęła usta.
"Moja cierpliwość ma swoje granice" – szepnął jej nagle do ucha. W jego niskim głosie zdawała się brzmieć nuta rozczarowania. "Minęło sporo czasu, Stello.






