– Sam, dlaczego nigdzie nie widzę Quinn? – zapytała Zoe.
Bob odezwał się, zanim Sam zdążył otworzyć usta:
– A czy kiedykolwiek widziałaś ją na kolacji, na której on też jest obecny?
– To po co w ogóle się z nią żenił? – prychnęła Zoe.
Bob wzruszył ramionami, bo sam nie miał pojęcia.
– Zapytaj zainteresowanego.
Sam uśmiechnął się nonszalancko.
– To małżeństwo polityczne, kumasz?
– Wszyscy faceci to






