Zakładając, że Jay również wyszedł, Zoe wzięła torebkę, którą zostawiła na kanapie, i przygotowała się do wyjścia.
– Blee!
Wtedy usłyszała odgłos wymiotowania dobiegający z łazienki w prywatnej sali.
Zoe wahała się przez chwilę, ale w końcu weszła do środka i zastała Jaya kucającego przed toaletą, wypruwającego sobie flaki.
Zoe zacisnęła usta – Jay zawsze miał słabą głowę, ale dzisiaj był zaskakuj






