Cyrus
Krew zasychała już sztywną skorupą na mojej skórze, gdy zatoczyliśmy się pod hotelowy prysznic. Nie miało znaczenia, że większość z niej nie była moja. Krew to krew. Przywierała, a każda historia wypisana na skórze Raven dzisiejszej nocy była taką, którą powinienem był napisać razem z nią, a nie po fakcie.
Śmiała się, zdzierając z siebie zniszczoną koszulkę, jakby bycie porwaną w środku walk






