Ayla
Zaciągnęli bezwładne ciało Raven do szklanej celi obok mojej. Moje dłonie przywierają do chłodnej bariery, serce wali jak młotem, bo ona tu jest i żyje. Jej głowa zwisa bezwładnie, włosy to rudy bałagan na twarzy, ale to nie ma znaczenia; sam widok jej oddechu wystarczy, by ulga zapiekła mnie pod powiekami. Uśmiech szarpie kącik moich ust, mimo koszmaru, w którym jesteśmy uwięzione. Nie jeste






