Po tych pożegnalnych słowach She Hui odwróciła się na pięcie, nie zaszczycając go już ani jednym spojrzeniem.
– Dobra, wszyscy – oznajmiła tym, którzy stali za nią. – Przedstawienie skończone. Wracajmy do zabawy.
Yang Bingqian wtrąciła z przekąsem:
– Cóż, czy ktoś ma jeszcze na to nastrój? Jeśli nie, równie dobrze możemy iść do domu. Ależ nam zepsuli humor.
Stałam jak wmurowana, kurczowo ściskając






