Deng Jiazhe wślizgnął się obok mnie z przymilnym uśmiechem przyklejonym do twarzy. Wyciągnął rękę, by mnie dotknąć, ale odtrąciłam go gwałtownym ruchem. Zachichotał niezręcznie.
– Daj spokój, kochanie, nie złość się. Musisz o siebie dbać.
Zdusiłam w sobie furię, po raz pierwszy uświadamiając sobie, jak trudne musi być życie aktorów. Gdy wchodzi się w rolę, gniew staje się przerażająco prawdziwy. A






