– To nie dla ciebie – odparł Deng Jiazhe tonem nieznoszącym sprzeciwu.
– Jiazhe, co masz na myśli? Jak to nie dla mnie? – Feng Qing nastroszyła się, jakby została użądlona. – Jeśli pójdę, to dobrze świadczy również o tobie. Myślisz, że robię to dla siebie? To symbol statusu. Jeśli nasza rodzina Deng nie pojawi się na takim wydarzeniu, stracimy twarz. Czy chcesz powiedzieć, że nie mamy już nawet ta






