Zmarszczyłam brwi, odbierając połączenie. Głos Zhao Minglan brzmiał cicho i napięcie. – Proszę pani, moja siostra wymknęła się. Wyglądało na to, że zmierza w pani stronę. Ona ma klucz.
Przeszył mnie dreszcz. Usiadłam gwałtownie, przeklinając się w duchu. Klucz. Jak mogłam zapomnieć o kluczu?
– Jesteś pewna, że idzie tutaj?
– Mam silne przeczucie! Proszę tylko uważać! – nalegała Zhao Minglan. – Ona






