Wzrok Deng Jiazhe zablokował się na niej, ostry i twardy, ale zdradził go błysk niepokoju. Doskonale wiedział, dlaczego Zhao Mingzhen tu jest.
„Zhao Mingzhen” – zaczął Deng Jiazhe, omijając prawdziwy problem – „masz tupet, przychodząc tu w środku nocy po swoje rzeczy. Próbujesz testować naszą cierpliwość?” Wyciągnął rękę. „Dawaj klucz.”
Następnie zwrócił się do Yang Sao. „Yang Sao, sprawdź jej tor






