Pięć minut przed czasem drzwi do pokoju otworzyły się.
Siedziałam tyłem do wejścia, ale usłyszałam dźwięk otwierania. Pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam, był Shen Kuo siedzący naprzeciwko mnie, podnoszący wzrok. Jasny, szelmowski uśmiech rozlał się po jego twarzy i uniósł brew w łobuzerskim geście, zanim jego spojrzenie spoczęło na mnie.
Niemal mimowolnie odwróciłam się, by spojrzeć w drzwi, i zama






