Spuściłam wzrok, mrugając, by powstrzymać łzy, które groziły wylaniem. Z jakiegoś powodu po prostu nie potrafiłam dziś zapanować nad emocjami.
Ścieżka była cicha, jedynym dźwiękiem było echo naszych kroków w ciszy.
– Zhao Gang trafił do szpitala – zaczął Wei Qingchuan. – Został poważnie ranny. Powrót do zdrowia zajmie mu trochę czasu. – Przerwał. – Mogę cię do niego zabrać w wolnej chwili, jeśli c






