Wróciliśmy do rezydencji Xu i zastaliśmy tam pana Zhou, pogrążonego w rozmowie z moim ojcem. Podniósł wzrok, zaskoczony naszym wejściem. – Już z powrotem?
– Wyskoczyło coś niespodziewanego, więc wróciliśmy wcześniej – powiedziałam, witając się z panem Zhou. Widząc nas, wstał, by się pożegnać. Mój ojciec nie nalegał, by został.
Odprowadziłam pana Zhou do drzwi. Odprawił mnie machnięciem ręki z powr






